Befsztyk nie befsztyk wg Buni

Befsztyk nie befsztyk wg Buni

Marzy mi się befsztyk z siekanej polędwicy wołowej taki pół krwisty na masełku . A czemu mi sie marzy - a bo polędwicy wołowej jakoś u mnie niet .Wieprzowa i owszem - na wołowinę trzeba polować .I z reguły nie upoluję . Ale znalazłam sposób na erzac . Kupuję opakowanie mięsa ,, tatarowego " - i smażę .

Przepis na blogu ,,Buniabaje w kuchni"

http://kuchniababcigramolki-buni.blogspot.com/2012/08/befsztyk-nie-befsztyk-wg-buni.html

dodane na fotoforum:

kolejne >

bunia

bunia

archiwum

ulubieni

+ dodaj do
ulubionych

[?]

siestala

siestala 2012-08-13

Siedze tu Buniu sobie, z poranna kawa w lapie i z dzioba mi kapie na ten befsztyk z cebulka! i teraz od rana klawiatura zapackana- widzisz cos narobila Buniulko? :o) pozdrawiam!

beata1

beata1 2012-08-13

Witam i cieplutko pozdrawiam po dłuższej przerwie a na popołudnie uśmiech serca zostawiam:Super zdjęcie.....

wiolusk

wiolusk 2012-08-13

Oj zjadlabym cos a ten befsztyk...............

izka71

izka71 2012-08-13

Pychota!Pozdrawiam cieplutko!

babcia1

babcia1 2012-08-13

poczytałam i kurcze pomysł super menio mi się cokolwiek skrzywił bo on tatara to może na okrągło jeść po moim uprzednim wypracowaniu i mu było by szkoda na smażone dać ale co tam może zasmakuje?

bunia

bunia 2012-08-13

babcia1 - zgadzam się - tatar bardziej pociągajacy , ale nie da rady miec jednego i drugiego - a w zasadzie głupoty gadam. Kup podwójnie -m wyrób , połowę usmaż - a połowę zostaw na wieczór na tatara :)

nemala

nemala 2012-08-15

Apetycznie wygląda :) Ja wieprzowinki nie jadam :) a polędwicę wołową spotykam często (wczoraj też była) w Almie (kaskada) ale cena otrzeźwiająca ;). Pozdrawiam cieplutko !!!!!

bunia

bunia 2012-08-15

nemala - dzięki za namiary - akurat do Almy nie chodziłam ostatnio ( jakoś mi nie po drodze ) ale muszę się wybrać na Plac Żołnierza w takim razie .Tylko że jak idę do Almy to po drodze są dwa sklepy z naczyniami i serce mi się kraje jak widzę czego sobie nie kupię :) . No i ten z serami - oj jak to boli niemiłosiernie jak się je wszystkie widzi :) :) hi hi - bezpieczniej dla mojej kieszeni omijać Galerię

nemala

nemala 2012-08-16

Znam ten ból kochana ;) zwłaszcza jeśli chodzi o naczynia a Dukę ostatnio omijam duuuużym łukiem, bo serów i tak nie jadam z powodu alergii na krowie mleko :), Do Almy możesz wejść os strony Kaszubskiej i nie przechodzisz obok naczyń ;) Ja tak robię ;)
Pozdrowionka!

bunia

bunia 2012-08-16

Ale cwana - ja wysiadam z tramwaju na przystanku 1 albo 4 i idę prosto przez przejście i w dół - nie da rady obchodzić nie będę . I tak drogerie mijam z zamkniętymi oczami i zaciśnietym nosem bo mi pachnie .Mama cwana kupuje ,,Panią Walewską " to jeszcze da się przeżyć a jak mnie pachnie to co kosztuje tyle ile moja renta :( i nic wiecej :( - po co ta Galeria tam stoi :( :)

jasiu46

jasiu46 2012-08-18

To ile Ty masz tej renty skoro stać cię na Almę i polędwicę wołową.Pozazdrościć.Pozdrawiam.

bunia

bunia 2012-08-18

jasiu46- rencina mniej niż 800 zł . Polędwicy nie kupuję co dzień . W dodatku łączę budżet z Mamą . Na nas 2 bardziej opłaca się kupić 20 dag polędwicy niż coś innego .Jednego dnia zrobię polędwicę 16 zł , a drugiego dnia pierogi za 2 zł . Budzet mamy tak ustawiony , ze w miesięcznym rozliczeniu obiad nie kosztuje więcej niż 8 zł na nas 2 . Po to by kupić ekstra warzywa , owoce , sery czy ryby w Almie muszę kombinować - oszczędzam robiąc sałatki z warzyw z zupy , pierożki z mięsa z zup . Czasem zwykłe pierogi stają sie ekstra daniem np. moje Czarcie pierogi z kaszanką ( gdzie ciasto jest barwione sokiem z buraka ) - a brzegi wycinam nożyczkami w koguci grzebień.Za grosze mam potrawę która wszyscy goście przedkładają nad polędwicę . Nigdy nie miałam nadmiaru gotówki a zawsze w domu dobrze się jadało . Nie kupuje byle czego bo mnie na to nie stać .

dodaj komentarz

kolejne >