Coś z mojej teczki, okiem Andrzeja Mleczki.

Coś z mojej teczki, okiem Andrzeja Mleczki.

Ponieważ każdy dzień jest bogaty w różnego rodzaje rocznice wydarzeń, jako facet i do tego domorosły historyk (a więc podwójnie płeć męska) jedną, dość ważną rocznicę do upamiętnienia tu w garnku zostawiłem do skomentowania własnymi słowami Naszym tu Paniom.
Zwłaszcza Tym, co w swoim avatarze oślepiały do niedawna błyskawicami.

Poczekałem do wieczora (jest 20.25) dając szansę bardziej do tego predysponowanym osobom.

Jednak zapał Wasz, a także chęć "walki" z naruszaniem prawa do dysponowania własnym ciałem i życiem córek, wnuczek i innych kobiet, jak może i niesłusznie rozumiem, w kolejnych pokoleniach- jakoś z czasem przygasł .

Jak w powiedzeniu „To, że jesteśmy w dupie to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.”
– którego autorem jest niezapomniany Stefan Kisielewski.

No, może trochę przesadziłem, ale coś koło tego.

Wybaczcie.
Jedna Nasza koleżanka pamiętała o tej rocznicy.

Zmuszony jestem dziś przypomnieć już po raz drugi ten dzień, kiedy to Trybunał Konstytucyjny, w dniu 22 października 2020 roku wydając orzeczenie postanowił , że przepis ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

A brzmiał on następująco:

Zgodnie z art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania: "Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu".

Przepis stracił swą moc wraz z publikacją nowego wyroku w Dzienniku Ustaw.

Jako domorosły historyk muszę uwiecznić to u siebie w galerii w pierwszą rocznicę tego zdarzenia w części dotyczącej składu sędziowskiego oraz w dalszej kolejności (w kolejnych akapitach ) niektóre okoliczności jego wydania i jego konsekwencje.

Sygn. akt K 1/20

Planowanie rodziny, ochrona płodu ludzkiego i warunki dopuszczalności przerywania ciąży.
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Warszawa, dnia 22 października 2020 r.

Trybunał Konstytucyjny w składzie:

Julia Przyłębska – przewodniczący
Zbigniew Jędrzejewski
Leon Kieres
Mariusz Muszyński
Krystyna Pawłowicz
Stanisław Piotrowicz
Justyn Piskorski – sprawozdawca
Piotr Pszczółkowski
Bartłomiej Sochański
Jakub Stelina
Wojciech Sych
Michał Warciński
Jarosław Wyrembak,

protokolant: Grażyna Szałygo.

To tylko ku pamięci.

Ale aby postawić kropkę nad i :

o r z e k a:

Art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz. U. Nr 17, poz. 78, z 1995 r. Nr 66, poz. 334, z 1996 r. Nr 139, poz. 646, z 1997 r. Nr 141, poz. 943 i Nr 157, poz. 1040, z 1999 r. Nr 5, poz. 32 oraz z 2001 r. Nr 154, poz. 1792) jest niezgodny z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Orzeczenie zapadło większością głosów.
Julia Przyłębska
Zbigniew Jędrzejewski
Leon Kieres (votum separatum)
Mariusz Muszyński
Krystyna Pawłowicz
Stanisław Piotrowicz
Justyn Piskorski
Piotr Pszczółkowski (zdanie odrębne)
Bartłomiej Sochański
Jakub Stelina
Wojciech Sych
Michał Warciński
Jarosław Wyrembak

Zdania odrębne do uzasadnienia wyroku zgłosili:
Zbigniew Jędrzejewski
Mariusz Muszyński
Jarosław Wyrembak.

Powyższy tekst orzeczenia w swej części zacytowałem ze strony internetowej Trybunału Konstytucyjnego.

Wyrok TK wpłynął w swej konsekwencji na wyraźnie mniejszą liczbę wypisywanych przez lekarzy skierowań i wykonywanych badań prenatalnych.
To jest ta najgorsza na dziś wiadomość.

Bo badania prenatalne, także badania inwazyjne wykonujemy po to, aby upewnić się, że dziecko jest zdrowe, a nie po to, jak uważa wiele osób, żeby znaleźć chorobę.

A już na pewno nie po to, żeby znaleźć chorobę, która stanowi wskazania do terminacji ciąży.

Oficjalnie, bo zgodnie z polskim prawem, do dziś od 23.X. 2020 roku, za pomocą tylko tej jednej z wielu innych organizacji pomagającym kobietom w podjęciu tej dramatycznej decyzji, o terminacji "zagrożonej" ciąży do 12 jej tygodnia, dokonano 42 000 takich zabiegów , za pomocą dopuszczalnych na terenie kraju (jednak prawo polskie na to pozwala?) środków farmakologicznych.

I nie były to reklamowane środki nazywane przez media pastylkami "dzień po"....

O tych liczbach poinformowała dziś w porannym wywiadzie dla jednej z rozgłośni radiowych szefowa jednej z takich, polskich organizacji pomocowych dla kobiet.

Teraz przytoczę najbardziej jaskrawy przykład hipokryzji , dotyczący stosunku do tych kobiet przez jednego, samotnego, starszego już mężczyznę,
który nigdy nie zaznał życia w związku z kobietą nazywanego przez ministra Przemysława Czarnka oraz przez polskich biskupów- małżeństwem , ani też nie poczuł tym bardziej, co znaczy zostać ojcem.

Udzielił on wywiadu tygodnikowi"Wprost" niedługo po ogłoszeniu wyroku TK przez mgr Julię Przyłębską.

Cytuję:

„W moim przekonaniu nic takiego, co by (uwaga!) zagrażało interesom kobiet, się nie stało” -

-stwierdził prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Wprost”, odnosząc się do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji.

O jakie interesy (tak nazwał !) kobiet mu chodziło?

Jego zdaniem „bzdurą jest twierdzenie, że aborcja jest zakazana”.

„Są ogłoszenia w prasie, które każdy średnio rozgarnięty człowiek rozumie i może sobie taką aborcję za granicą załatwić, taniej lub drożej.” – dodał polityk.

A więc również o to tu chodziło?

A może o lobbowanie na rzecz takich aborcyjnych ośrodków za granicą?

Jaki dobry, mądry i sprytny lobbysta.

Na stwierdzenie dziennikarek, że aborcja jest już zakazana w przypadku wad letalnych, czyli gdy dziecko po porodzie od razu umiera, prezes PiS zwrócił uwagę, że wśród możliwości "dopuszczania aborcji jest furtka w postaci zdrowia psychicznego".

Czyli dobry pan zaleca uciekać kobietom z zagrożoną ciążą w.......... chorobę psychiczną?

Niesamowite.

A tu jak się okazuje, są polskie oficjalne organizacje pomocowe, działające w kraju, które nie uciekają się do tego rodzaju aborcji, jaką ukazują na swoich "zakrwawionych" zdjęciach jeżdżące po ulicach polskich miast busy organizacji walczących z tematem aborcji.

Czy ktoś z czytających ten felietooon zna konkretne fakty, jaką pomoc rząd zjednoczonej prawicy skierował do kobiet, na których wymusił orzeczeniem TK donoszenie ciąży i urodzenia istoty ludzkiej bez niezbędnych organów potrzebnych do późniejszego życia, lub do systematycznego wsparcia tych kobiet, które są skazane na opiekę tych istot często do końca swego życia.

Najczęściej opuszczanych w takiej sytuacji przez swoich dotychczasowych partnerów.

Jeżeli tak, proszę o opisanie takiej sytuacji -ale proszę o fakty.


Przypominam, że w swoich felietooonach poruszam trudne tematy, ale opisuję za to tylko te zdarzenia i fakty, które można znaleźć w oficjalnej przestrzeni medialnej, te-które układają mi się w pewien trend, który nazywam po swojemu i w takiej formie dzielę się jego opisem z Wami.

Czytajcie, oglądajcie !

Ale czytajcie i oglądajcie z wielu innych źródeł, dopóki jeszcze można, by samemu powziąć wiedzę lub stosowne wnioski.

Zaznaczam, że to nie grafika "ściągnięta z netu" jak to zarzucali mi moi obydwu płci "adwersarze", żądając usunięcia także z tego powodu mojej galerii z garnka.

To moja fotografia rysunku Andrzeja Mleczki, wykonana z zakupionego przeze mnie jednego z wielu tego typu dostępnych wydawnictw.

Nie mam pretensji do tych osób, które nazywają moje felietony prostackimi.

Bo by je zrozumieć, a zwłaszcza sens ich konstrukcji i wynikający z nich morał , należy wykazać się IQ ( intelligence quotient) powyżej 51.

❄️5706 / ☠ 76

Copyright 2347 @ maska33.

styna48

styna48 wczoraj

Jak zwykle masz rację ...

wojci65

wojci65 wczoraj

Najgorsze w tym wszystkim jest to że jesteśmy, w dupie, dodam ciemnej, i do tej ciemności i ciemnoty się przyzwyczajamy. Ale taka już przyrodzona cecha Polaków, którzy wpierw przyzwyczaili się do władzy zaborców, później w znacznej części, do życia pod okupacją hitlerowską i stalinowską i jakoś nie do końca zaaklimatyzowali się do wolności. Więc teraz akceptują rządy ciemnoty i wstecznictwa. Amen.

edge56

edge56 wczoraj

Nie zawyżasz aby wskaźnika? ;-)

henry

henry wczoraj

a ja cały czas uważam, ze jesteśmy przyczajone...nie urządzamy się...

dodaj komentarz

kolejne >