na szczycie

na szczycie

na szczycie góry trafiliśmy na grupę ludzi, którzy wnieśli na górę krzyż, złożyli go i odprawili mszę.... potem złożyli krzyż i zeszli ((: dość pozytywne przeżycie

od lewej tylny rząd: ja, Karolina, Tobi i niewidoczny Simon, przed nami: w białej koszulce Fred (Anglik) w ciemnej Trolsh (nie wiem czy tak się piszę, ale kolega przybyl z Danii)

kolejne >

myrtille

myrtille

archiwum

ulubieni

+ dodaj do
ulubionych

[?]

(brak komentarzy)

dodaj komentarz

kolejne >

X

Serwis garnek.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies