Taka historia, czyli rzecz o hejcie, który"czyni dobro".

Taka historia, czyli rzecz o hejcie, który"czyni dobro".

Mój dzisiejszy falietooon może zwierać treści nie zawsze zgodne z linią rządzącej partii, oficjalną doktryną KK a nawet według kilku osób z Garnka wyczerpywać inne podobno negatywne znamiona.

Jest kontynuacją dwóch poprzednich.

https://www.garnek.pl/maska33/37365073

https://www.garnek.pl/maska33/37365541

Pamiętacie aferę hejterską kierowaną przez wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka i wykonawczynię poleceń, niejaką Emi, która polegała na oczernianiu wybranych sędziów i prokuratorów wskazanych przez ścisłe grono prokuratorów od Zbigniewa Ziobry?

Sam pan Łukasz Piebiak podał się do dymisji, ale szybko wrócił do łask...." ministra".

Spośród wielu bulwersujących stwierdzeń, które padły między wiceministrem Piebiakiem a jego interlokutorką (Emi zapytała go, co się z nią stanie, gdy sprawa hejtu się wyda), jedno wydaje mi się najbardziej zatrważające:
„za czynienie dobra nie wsadzamy”..***

I tu przychodzi mi do głowy już historyczny dziś cytat :

"Zło dobrem zwyciężaj."

Kierując się nim to jak rozumiem, że i w drugą stronę ta sama zasada, wiceministra tego rządu, może być bezpiecznie już stosowana?
Bo jeśli oczywiste "zło" nazywane jest przez członka rządu zjednoczonej prawicy "dobrem", to jak mam to inaczej rozumieć?

Chociaż jak łatwo zauważyć, inaczej to nie tylko ja pojmuję taki sens "czynienia dobra"...

Z delegacji do MS w trybie pilnym odwołany został jedynie sędzia Jakub Iwaniec, który korespondował z rozpowszechniającą w sieci hejt internautką "Emi".

Z kolei sama wykonawczyni poleceń -hejterka Emi, do dziś nie została nawet przesłuchana.

Jak to się mówi, afera została zamieciona pod dywan.

A fabrykę dywanów w Kowarach, zlikwidowano w 2009 roku...

Skąd je teraz brać, bo zapotrzebowanie rośnie....?

Już wielu zapomniało, że właśnie to ministerstwo sprawiedliwości, kierowane przez Zbigniewa Ziobrę dziennikarze nazywali miesiącami w mediach źródłem hejtu.

Nie starczy tych dywanów na podobne akcje, mające się już jako normalne, uznane narzędzie, wykorzystywane do rządzenia przez "zjednoczoną prawicę".

Pewnie ktoś, taki jak ja, zapyta teraz, dlaczego użyłem pojęcia "zjednoczona prawica", zamiast jedynie "Solidarna Polska" (Zbigniewa Ziobry)?

Wyjaśnia to zamieszczona powyżej przeze mnie fotografia jednego z setek e-maili , które od miesięcy są emitowane na jednym z portali.

Autorzy i adresaci w większości zaprzeczają, że są to ich ręką napisane treści tych e-maili , są jednak i wśród nich tacy, co potwierdzili już ich prawdziwość.

Otóż w tym e-mailu czytam, a jego autor(!) zapowiada, że "nauczyciele, jako grupa w następnych kilkudziesięciu godzinach zostaną dobici i poniżeni falą hejtu."***

Autor nie dopisał (no bo to by źle wyglądało) że falą hejtu, właśnie organizowaną i prowadzoną przez wynajętych jak onegdaj hejterów.

Opłacanych.

Z moich i Waszych podatków.

Ale też nie tylko pieniędzmi.

To też polityka?

Ale to co dziś widzicie, widnieje w ujawnionej i upublicznionej poczcie ministra, ówczesnego członka rady ministrów, Michała Dworczyka.

A to już wskazuje, że użycie przeze mnie określenia "zjednoczona prawica" jest na rzeczy.

Hejterstwo, to jedno ze sprawdzonych latami narzędzi, narzędzi najczęściej używanych i opłacanych przez rząd zjednoczonej prawicy.

Taki wniosek nasuwa się jako oczywisty.

Wczoraj opisałem na podanym przykładzie ze zdjęciem TVP Info, oraz w wcześniejszym felietooonie , jakiego rodzaju manipulacją posługują się dziennikarze "mediów publicznych" z Michałem Rachoniem na czele.

Dziś pokazuję, że to nie jest jednostkowy przypadek.

To już przyjęta polityka informacyjna przez rządzących.

Postaram się niedługo pokazać na przykładzie konkretnej osoby, jak załatwiało się pracę w ministerstwie tego rządu.

I jak się te stanowiska otrzymywało.

Studenci prawa uczą się dziś na przykładach historii dokonań tego rządu, jak według prezesów zjednoczonej prawicy powinno wyglądać "państwo prawa".

Mam nadzieję, że mój szanowny Adwersarz z zaciekawieniem czyta moje ostatnie teksty.

Także inne gwiazdki i "gwiazdeczki" garnka.

Michał Dworczyk podał się do dymisji, ale ponieważ „za czynienie dobra nie wsadzamy”, więc dalej pracuje w kancelarii premiera Morawieckiego, podobnie jak Piebiak- w ministerstwie sprawiedliwości.

Nie musicie się ze mną zgadzać.

Legenda***:

Łukasz Piebiak od czerwca 2018 koordynował akcję mającą na celu skompromitowanie co najmniej 20 sędziów sprzeciwiających się zmianom w wymiarze sprawiedliwości, w tym prezesa „Iustitii” Krystiana Markiewicza.

Czynił to poprzez publikacje anonimowych historii zawierających plotki oraz pogłoski na temat ich życia prywatnego. Łukasz Piebiak po opisaniu owego procederu przez dziennikarzy, złożył rezygnację z urzędu podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Ale smród pozostał do dziś i nie dalej chce zniknąć.

****Akcja strajkowa w publicznych jednostkach systemu oświaty rozpoczęła się 8 kwietnia 2019 i została zawieszona od 27 kwietnia 2019 do września 2019 roku.

Miała ona na celu skłonienie rządu Mateusza Morawieckiego do wprowadzenia obiecanych i od dawna oczekiwanych podwyżek wynagrodzeń dla nauczycieli.

To właśnie fala hejtu opisana w e-mailu ze skrzynki Michała Dworczyka miała przeciwstawić opinię publiczną do słusznych żądań nauczycieli.
Wiem,że w garnku mają swoje galerie również osoby z grona pedagogicznego.

Teraz wiedzą to, czego się jedynie dotąd domyślali.
Nie są mile widzianą grupą zawodową tej władzy.

*****: piar w dosłownym tłumaczeniu na język polski (public relations) oznacza – stosunki i relacje publiczne lub stosunki i relacje z publicznością.(tu z wyborcami).


Fotografia z publikacji widniejącej na jednym z portali.
Warto na niej wyszukać nazwiska osób , które do dziś są omijane w jakichkolwiek materiałach dziennikarskich, a jak się można domyśleć są w ścisłym gronie ideologów ZZ, narzucających mediom opisywany wczoraj przeze mnie "przekaz dnia".

Przybliżając Wam nazwiska umieszczone w e-mailu informuję, że Krzysztof Sobolewski to sekretarz generalny Prawa i Sprawiedliwości;

Anna Plakwicz to ekspertka PiS od "piaru"*****;

Tomasz Poręba to polityk, urzędnik państwowy i dziennikarz, z wykształcenia historyk i politolog, poseł do Parlamentu Europejskiego VII, VIII i IX kadencji;

Piotr Agatowski to (uwaga!) doradca prezydenta Dudy ds. marketingu politycznego i PR;

Piotr Matczuk to pianista, aranżer, autor piosenek, lider zespołu „Piramidy”.
Członek ZAiKS oraz SAWP.
W gronie artystów uznany za marketingowca.

Z kolei AndrzejAndrzej czyli andrzej2010poczta@gmail.com -to już sami musicie się domyśleć.

(he,he).

Przypominam, że w swoich felietooonach poruszam także trudne tematy, ale opisuję na swój sposób za to tylko te zdarzenia i fakty, które można znaleźć w oficjalnej przestrzeni medialnej, te-które układają mi się w pewien trend, który nazywam po swojemu i dlatego w takiej formie dzielę się opisem z Wami.

Copyright 3519 @ maska33

pit69

pit69 wczoraj

Jedna wielka kupa ....

mpmp13

mpmp13 wczoraj

Biedna ta nasza część narodu ,która czyta bez zrozumienia . Może wogóle nie czyta ? To co w kościele powiedzą dla nich jest "świętą prawdą" .

maska33

maska33 wczoraj

I jest ona jedną z onegdaj opisanych prawd, przez ks.prof.Józefa Tischnera.

keisidz

keisidz wczoraj

A maila o hejcie na lekarzy nie ma?

maska33

maska33 wczoraj

Powoli, powoli, nie o wszystkim na raz.
U mnie przynajmniej jakiś porządek być musi.
Klarownie i sensem, na jeden temat.

awangar

awangar wczoraj

Ręce opadają....:(

maska33

maska33 26 min. temu

Jakoś nikogo nie zdziwiło, że o procederze hejtowania nauczycieli wiedział człowiek prezydenta Dudy , a ten jednak nie przeciwstawił się temu procederowi.
Prezydent podobno wszystkich Polaków.
Mąż żony, która też jest przecież nauczycielem !

Też czynił samo dobro?

dodaj komentarz

kolejne >