Pozdrawiam odwiedzających

Pozdrawiam odwiedzających

Już mi nie dziwnie
.
opustoszałą idąc drogą
jak śpiew zefiru twój szept słyszę
choć jestem sama idziesz obok
głośna się staje wtedy cisza
.
czuję się dziwnie lecz bezpiecznie
jak otulona ciepłym pledem
zroszeniem w lazur niosę wdzięczność
i uśmiech w sobie mam niejeden
.
poranną kawę pijesz ze mną
i śpiewasz "kiedy ranne wstają"
a sprawy trudne i przyziemne
lekkie jak skrzydła się wydają
.
patrzysz mi czasem prosto w oczy
gdy w zamyśleniu wzrok zatrzymam
gdy los jak mucha drażni psioczy
podsuwasz myśli: wszystko mija
.
pomagasz zmieniać to co mogę
bo nie na wiele mam wpływ zgoła
jednak znajduję częściej drogę -
już mi nie dziwnie - mam Anioła...
.
Ela Ordyniec

(komentarze wyłączone)